Polska Klasyka Wieczorową Porą to cykl, w którym przywracamy na kinowe ekrany rodzime perełki. Zapraszamy na pokazy w piątki o godz. 20:00

Świadomość dotycząca tego, jak przepastną, zróżnicowaną i zachowującą wysoki poziom kinematografię mamy nad Wisłą, stopniowo rośnie. Właśnie tym jest ten cykl: zaproszeniem do poszukiwania własnych mistrzów, ulubionych epok, inspiracji gatunkowych czy fabularnych. Jest bowiem z czego wybierać!

W cyklu Polska Klasyka Wieczorową Porą nie rozgraniczamy filmów na kanon i niszę – prezentujemy możliwie najszerszy przekrój rodzimej klasyki. W programie znajdą się największe dzieła uznanych mistrzów, jak i rzadziej przypominane, aczkolwiek wciąż wartościowe tytuły. Nie zabraknie miejsca na komedie, emocjonalne dramaty, thrillery, horrory, kino sci-fi czy polityczne.

BILETY: Nad rzeką, której nie ma | 26 czerwca, 20:00

Opis filmu:

Czwórka przyjaciół, chłopaków z prowincji: Admirał (Marek Bukowski), Wódz (Mirosław Baka), Ataman (Tomasz Hudziec) i Pasza (Andrzej Mastalerz), spędza lato w swoim rodzinnym miasteczku. Życie toczy się leniwe, w rytm wschodów i zachodów słońca, imprez w remizie i rozkładu pociągów. Chłopcy wypatrują na stacji przyjazdu ładnych dziewczyn.

Pewnego dnia do miasteczka przyjeżdża na letni obóz grupa studentek. Wśród nich Admirał dostrzega Martę (Joanna Trzepiecińska), intrygującą, śliczną dziewczynę. Spotykają się od czasu do czasu przez całe lato, nie mogąc dojść do porozumienia, czy więcej między nimi sympatii, czy nieufności. Spragnieni dziewczyn chłopcy przygarniają też dwie uciekinierki z domów (Adrianna Biedrzyńska, Magdalena Scholl), oprowadzają po okolicy pretensjonalne dziewczyny z miasta – wciąż bez miłosnego spełnienia. Towarzyszy im poczucie, że lato mija bezpowrotnie, a następne zastanie ich już pewnie gdzie indziej – z dala od znanych z dzieciństwa strumieni, które wydawały się wielkimi rzekami i gęstego lasu, który dla chłopców był niczym amazońska dżungla. Fiński nóż, z wiersza Andrzeja Bursy towarzyszący napisom czołowym, jest symbolem przecięcia czasu dzieciństwa i dojrzałości bohaterów.

„Żółte kalendarze” w wykonaniu Piotra Szczepanika pod napisami końcowymi są znakiem nostalgii za cudowną dekadą lat 60. Autorski film Andrzeja Barańskiego na podstawie opowiadania Stanisława Czycza pod tym samym tytułem, ze zbioru „Nim zajdzie księżyc” (1968), ze zdjęciami Ryszarda Lenczewskiego. Uhonorowanymi Nagrodą jury za scenariusz na 16. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni (1991) oraz nominacjami za muzykę Henryka Kuźniaka i role Marka Bukowskiego, Joanny Trzepiecińskiej i Andrzeja Mastalerza.