Paryż to podobno stolica miłości. W lipcu w Kinotece zachęcamy, by spojrzeć jednak na słynne miasto inaczej niż przez pryzmat romantycznych spacerów wzdłuż Sekwany czy pocztówek z wieży Eiffla.
W ramach lipcowego przeglądu Juillet Parisien zaprezentowanych zostanie sześć filmów – trzy starsze i trzy nowsze, dla których Paryż jest ważnym punktem odniesienia, a nie tylko tłem dla głównych zdarzeń. Okazja do podobnej retrospektywy jest nie byle jaka, bowiem towarzyszy premierze kinowej Wielkiego łuku Stéphane’a Demoustiera, drugiego tytułu w katalogu dystrybucyjnym Kinoteki.
Najstarszy z filmów w zestawie, Windą na szafot z 1958 roku, portretuje Paryż jako jazzujące miasto pełne sentymentów, wdzięku, ale i ciemniejszych zaułków. W Narwanej miłości Andrzej Żuławski wytacza na paryskie ulice szaleństwo i mieszczańskie farsy, zamieniając je w miejsce gangsterskiego spektaklu, a Amelia, przeciwnie właśnie, przekoloryzowuje metropolię i jej symbole na własną modłę.
Przegląd otwiera Paryż, 13 dzielnica Jacquesa Audiarda – elektryzująca historia miłosnego trójkąta osadzona na współczesnych blokowiskach. Nieoficjalny dyptyk z filmów Pasażerowie nocy i Wielki łuk pozwala zaś cofnąć się do lat 80., by porównać skąd wziął się dzisiejszy wygląd francuskiej stolicy. To historie o tym jak wielkie marzenia i ambicje zderzają się z historią czy polityką.
HARMONOGRAM

11 lipca | godz. 19:00
PARYŻ, 13. DZIELNICA (2021)
reż. Jacques Audiard
Zachwycająca, stylowa love-story, która biorąc na warsztat dynamikę współczesnych związków, podtrzymuje legendę Paryża jako stolicy miłości i seksu. Film „Paryż, 13. dzielnica”, który znalazł się w konkursie głównym ostatniego festiwalu w Cannes, opuszcza jednak turystyczne szlaki, by przenieść się tam, gdzie naprawdę bije serce miasta. Gdzie z zawieszonych na najwyższych piętrach wieżowców erotycznych fantazji, z sunącej windami tęsknoty za bliskością i ze śmigających pośród blokowisk młodzieńczych rozczarowań i marzeń powstaje wybuchowy koktajl emocji. Uwodzicielski film Jacquesa Audiarda to ekranizacja komiksowego hitu – „Śmiechu i śmierci” Adriana Tomine’a, a jego współscenarzystką jest gwiazda francuskiego kina, Céline Sciamma, reżyserka „Portretu kobiety w ogniu”. Opowiadając o miłości i seksie w wielkim mieście, Audiard stworzył także fascynujący portret współczesnej metropolii: multietnicznej, wielojęzycznej, oplecionej siatką niezliczonych połączeń i przynoszącej każdego dnia niekończące się problemy z komunikacją.

15 lipca | godz. 19:00
NARWANA MIŁOŚĆ (1985)
reż. Andrzej Żuławski
Czerpiąc inspirację z „Idioty” Dostojewskiego Żuławski po raz kolejny wraca do jednego z najważniejszych tematów swojej twórczości, przygląda się dynamice emocjonalnego trójkąta, tu rozpisanego między młodą Mary (Sophie Marceu) i jej kochanków – gangstera Micky’ego (Tchéky Karyo) oraz naiwnego marzyciela Leona (Francis Huster). Egzystencjalny dramat u Żuławskiego przybiera formę szalonego teledysku (świetna muzyka Stanisława Syrewicza), w którym wydarzyć się może wszystko. To połączenie romansu, kina sensacyjnego (z najlepszą sceną napadu na bank przynajmniej do czasu „Mrocznego rycerza” Christophera Nolana), błazeńskiej komedii i energii z kreskówek – nieprzypadkowo w pierwszej scenie bandyci pojawiają się w maskach postaci z filmów Disneya. Żuławski wpuszcza widzów na pole minowe, atakuje bodźcami i nie podsuwa łatwych rozwiązań. „Narwana miłość” to audiowizualne doświadczenie jedyne w swoim rodzaju.

18 lipca | godz. 19:00
PASAŻEROWIE NOCY (2022)
reż. Mikhaël Hers
W noc wyborczą 1981 r. na ulice Paryża wychodzą zwolennicy nowego prezydenta, świętując zwycięstwo. W tym samym czasie Elisabeth po odejściu męża zostaje sama z dwójką nastoletnich dzieci. Znajduje pracę w nocnej audycji radiowej i poznaje tam Talulah, bezdomną nastolatkę, którą zaprasza do swojego domu. Dzięki niej Talulah po raz pierwszy doświadcza rodzinnego ciepła i opieki. Wkrótce dziewczyna znika, lecz jej potrzeba wolności, wpłynie na życie Elisabeth i jej bliskich, którzy nabiorą pewności siebie i podejmą ryzyko, zmieniające bieg ich życia.

22 lipca | godz. 20:15
WINDĄ NA SZAFOT (1958)
reż. Louis Malle
„Windą na szafot” (1958) Louisa Malle’a nie tylko przetarł szlaki dla francuskiej Nowej Fali, ale zarazem połączył w sposób bezprecedensowy kino z jazzem. Ten stylowy kryminał noir, zyskał nieśmiertelność z wielu powodów, a jednym z nich jest bez wątpienia hipnotyzująca ścieżka dźwiękowa autorstwa samego geniusza jazzu – Milesa Davisa. Muzyka w tym filmie nie jest tylko tłem; trąbka Davisa staje się niemal wewnętrznym głosem bohaterów, podkreślającym ich samotność i narastający fatalizm ich położenia. Z jej powstaniem wiąże się też jedna z najpiękniejszych legend w historii muzyki. Davis, przebywając akurat w Paryżu, przygotował oprawę muzyczną w ciągu zaledwie jednej nocy. Sesja nagraniowa opierała się na samej improwizacji – zespół oglądał zapętlone fragmenty filmu i na żywo reagował na to, co dzieje się na ekranie. Brak przygotowania zrodził surowe, melancholijne brzmienie, które dziś owiane jest legendą i zachwyca od dekad melomanów. Muzyka z „Windą na szafot” od lat uznawana jest za jeden z najlepszych soundtracków w historii.

25 lipca | godz. 19:00
AMELIA (2001)
reż. Jean-Pierre Jeunet
Amelia jest bardzo nieśmiałą, wrażliwą osobą. Pracuje jako kelnerka w jednej z kawiarenek i wynajmuje mieszkanie w paryskiej dzielnicy Montmartre. Chcąc sprawić, by inni poczuli się bardziej szczęśliwi, wymyśla wiele misternych intryg, np. próbuje odnaleźć dorosłego właściciela pudełka z dziecięcymi zabawkami, które znajduje w swoim mieszkaniu, obmyśla genialny plan, by rozbawić ojca, kradnąc jego ulubionego krasnala ogrodowego. Przyjdzie jednak moment, kiedy Amelia będzie musiała zająć się własnym losem i własnym szczęściem. Znajdzie miłość w równie nieśmiałym jak ona młodym Nino.

29 lipca | godz. 19:00
WIELKI ŁUK (2025)
reż. Stéphane Demoustier
Poruszająca i pełna humoru prawdziwa historia monumentalnych ambicji oraz ponadczasowego dziedzictwa z gwiazdorską obsadą. W 1982 roku prezydent Francji Francois Mitterrand zaszokował świat podczas ogłaszania wyników największego konkursu architektonicznego ostatnich dekad – na projekt „nowego Łuku Triumfalnego”, symbolu postępu, braterstwa i rodzącej się ery pokoju. Zamiast wielkich korporacji czy uznanych nazwisk wybrał projekt anonimowego Duńczyka w średnim wieku – Johanna Otto von Spreckelsena, który od zgiełku wielkiego miasta zawsze wolał w spokoju łowić ryby. Teraz skromny wykładowca, autor ledwie kilku kościołów, na oczach całego świata będzie wykuwał swoje magnum opus. Na jego drodze stanie jednak nie tylko własna bezkompromisowość i perfekcjonizm, ale także polityczne naciski i biurokratyczna machina.