Północ – północny zachód
Monty Python and the Holy Grail (1975) on IMDb

Północ – północny zachód

Oryginalny tytuł:
North by Northwest
Język oryginału:
EN
Reżyseria:
Alfred Hitchcock
Obsada:
Eva Marie Sant, James Mason, Cary Grant
Wersja językowa:
angielski, francuski
Napisy:
polskie
Kraj produkcji:
USA
Data premiery:
08.04.2026
Gatunek:
szpiegowski, thriller
Czas trwania filmu:
136 min
Czas trwania reklam:
8 min

Wybierz dzień i godzinę

Kinoteka Klub

To miejsce dla prawdziwych miłośników kina

Dołącz do nas

Opis filmu

Pan Hitchcock zaprasza na filmowy roller coaster w Technicolorze. W ćwierć wieku po tym, jak wynalazł formułę komediowego thrillera w 39 krokach (1935), Mistrz bierze na warsztat przepyszny scenariusz Ernesta Lehmana (z tytułem pożyczonym z Hamleta), obsadza w roli głównej (po raz ostatni w swojej filmografii!) ulubionego leading mana w osobie Cary’ego Granta, po czym cieszy się szpiegowską gonitwą i zabawnymi perypetiami przez dwie godziny z okładem. Wszystko to na szerokim ekranie VistaVision (który ostatnio wrócił jako fetysz w Brutaliście i Jednej bitwie po drugiej). Grant gra tutaj zwykłego gościa z nieco nadopiekuńczą matką, który na jedno pstryknięcie palcami (dosłownie!) ląduje w środku szpiegowskiego pandemonium. Za żywioł kobiecy odpowiada boska Eva Marie Saint – ostatnia Hitchcockowska blondynka w wersji beztroskiej i zwiewnej. Czysta kinowa rozkosz. / Michał Oleszczyk

Doświadczenie, którego nie zapomnę: seans Północ, północny zachód w sali pełnej amerykańskich widzów i odkrycie, że ów „thriller”, „dreszczowiec”, „szpiegowski klasyk” to przede wszystkim niesamowicie zręczna komedia. Wbrew obiegowym opiniom, dla Hitchcocka humor był prawie zawsze ważniejszy od strachu: tutaj Anglik osiągnął proporcje doskonałe, inscenizując coś na kształt Mad Menów napisanych przez rezydującego w Hollywood Franza Kafkę. Blockbuster z tego samego roku, co Ben-Hur i chyba z równie spektakularnymi scenami pościgów: na ikonicznym już polu kukurydzy, w luksusowym pociągu, na Górze Rushmore. Kino jako zabawa w kotka i myszkę, z wkładką paranoidalną – stylowe, szarmanckie, wyprzedzające Jamesa Bonda o dobrych kilka lat i kładące szyny pod szpiegowski eskapizm lat 60. / Sebastian Smoliński